Sesja kulinarna do magazynu: o czym należy pamiętać?

Myślę że wszyscy zgodnie przyznamy, że lubimy jedzenie. Lubimy je jeszcze bardziej gdy jest pięknie podane i na widok którego jesteśmy prawie pewni, że smakuje dokładnie tak, jak się prezentuje. Apetyczne zdjęcia potraw, które widzimy w czasopismach, jak i również w książkach kucharskich to pierwszy krok do stwierdzenia, że jedzenie może być małą sztuką –nieprostą, ale inspirującą.

Nie lada zadaniem, mimo pochopnych opinii, jest fotografowanie potrawy, którą powinno się „zjadać wzrokiem”. Finalny obraz sesji kulinarnej publikowany w magazynach to proces, nad którym pracuje wiele rąk. Mimo tego że działań wokół takiego przedsięwzięcia jest sporo, gra jest warta świeczki i nie tylko ze względu na walory wizualne – ma to także przełożenie na poziom magazynu, wartość treści w nim zawartej oraz możliwości przemycania na rynek oryginalnych autorskich wizji, których nie ujrzy się nigdzie indziej ( to zawsze jest w cenie).

Zanim jednak będziemy podziwiać końcowe efekty należy skrupulatnie przejść przez kilka żelaznych punktów, bez których sesja kulinarna stanie się fiaskiem.

 

food-restaurant-camera-taking-photo-1

Poradnik organizacji sesji kulinarnej okiem Project Managera

Krok 1. Koncepcja

Niby banał, ale należy się pierwszemu krokowi trochę uwagi. Nie mam na myśli tutaj ustaleń dotyczących konkretnych dań czy produktów, a raczej całej wizualnej otoczki z tematem przewodnim na czele. Dobrze, gdy sesja kulinarna ma nadany swoisty charakter, ujęty w ścisłej rzeczowej ramie. Świat kulinarny to nieograniczone kombinacje, dlatego najlepiej już na samym początku obrać jeden kierunek, który chcemy realizować. Interesuje cię pokazanie przepisów opartych na raw food ? Świetnie, ale sprawdź czy mają one potencjał dla magazynu, jak mogą zostać pokazane – zaczynając od dominującej kolorystyki, tła, kompozycji, a kończąc na ułożeniu sztućców(o ile są potrzebne) – i co najważniejsze czy będzie to dostatecznie inspirujące dla odbiorców.

Krok 2. Zespół

Osoba, która zajmuje się wszystkim oznacza, że zajmuje się niczym. Niestety, nie jesteśmy w stanie dobrze zrealizować szerokiego przedsięwzięcia, opierając się na umiejętnościach jednostki. Fotograf, kucharz, stylista potraw, producent sesji to osoby, bez których projekt się nie wydarzy. W przypadku zlecanych sesji kulinarnych (jak tych, w których uczestniczę) dochodzi manager projektu magazynu, grafik oraz głos decydujący, czyli klient. Aby wynik wspólnej pracy był zadowalający, konieczne jest zaznajomienie się z potencjalną załogą i tu zawsze mile widziane jest portfolio – dopiero na jego bazie manager projektu wraz z grafikiem, za aprobatą klienta, jest wstanie dobrać sprawdzony zespół. Każdy jest dobry w czymś innym, posiada swoją estetykę oraz wrażliwość, dlatego właśnie poprzez szukanie ludzi „ze smykałką” w swojej dziedzinie, można uzyskać zadowalające efekty. Warto szukać!

Krok 3. Inspiracje

Dość mozolny etap, który przede wszystkim przeżywa grafik wyszukujący zdjęcia, w tle kierowany przez głos managera projektu. Brief oparty na zbudowanej na samym początku koncepcji pozwala na stworzenie wizji, jaką można posiłkować się  w dalszych etapach. WAŻNE: inspiracja, to tylko przykład, baza, zajawka pomysłu. Może wydawać się to zbędny krok, bo skoro takie zdjęcia już są w obiegu to znaczy, że nasza sesja mija się z celem. Jednakże! Nie chodzi o kalkowanie, a nakreślenie oczekiwań jakie stawiane są przed całym zespołem – akuratne ujęcie, dobre światło, pasująca zastawa. Nie pozostawiajmy cienia wątpliwości i nie myślmy, że stworzymy sztukę na nowo.

Krok 5. Przepisy

W przypadku realizacji, w których brałam udział to właśnie teraz ze strony kucharza wypływają propozycje dań, będących głównym obiektem zdjęć. Co jest istotne przy ich wyborze? Stawiamy z zespołem na zestawienie czterech propozycji: przystawka, zupa, danie główne, deser. Mniej lub więcej trzymamy się tego podziału. Następnie zwracamy uwagę na atrakcyjność, innowacyjne połączenia smakowe oraz poziom trudności wykonania przepisu.

Krok 6. Wspólne ustalenia

Kawa na ławę, bo nikt niczego się nie domyśli. Każdy ma własną wizję, dlatego konieczna jest konfrontacja. Warto raz jeszcze przejść przez ustalenia, porozmawiać o dekoracji, aranżacji i kolorystyce. To również dobry czas na uzupełnienie scenografii, chociaż ten temat rozważany jest przez cały trwający proces przygotowań do sesji. To jest ostatni dzwonek. WAŻNE: warto zastanowić się nad wypożyczaniem akcesoriów do sesji od producentów, sklepów czy galerii. Jest to popularne działanie i zawsze przydatne.

Warto również przygotować makietę magazynu z zamarkowanymi tytułami oraz przepisami, tak aby ułatwić aranżację oraz kadrowanie.

Krok 7. Realizacja

Dzień sesji jest zwieńczeniem czasochłonnych przygotowań. Jeśli realizacja ma zamykać się w jednym dniu to niezmiennie tak musi pozostać, w przeciwnym wypadku generuje niepotrzebne wydatki, jak ponowne wynajęcie sali czy samego zespołu. Uwagi do wykonywanych zdjęć są pożądaną reakcją, ale na wstępie warto ustalić ile ujęć do wyboru mamy w cenie – powszechnie wiadomo, że zawsze można zrobić coś jeszcze lepszego, mimo niewidocznych efektów :). Ostatnim etapem jest postprodukcja, czyli obróbka zdjęć, które finalnie trafią do magazynu.

Przepis na owocną sesję kulinarną

Na sukces, którego miarą jest pozytywny odzew opinii publicznej, jak i zadowolenie zespołu, składa się zawsze wiele czynników. Nie tylko należy trzymać się harmonogramu, który dopina wszystko na przysłowiowy ostatni guzik. Sesja warta uwagi to również wiedza na temat trendów, odpowiednie światło, kolory, perspektywa, dodatki, świeżo przygotowane „nieopadnięte” potrawy ( koniecznie!), współgrająca aranżacja i… szczypta fantazji.

cooking-ingredient-cuisine-kitchen food-breakfast-egg-milk pexels-photo-24859 pexels-photo-63943

Na dokładkę pyszne strony z pięknymi zdjęciami!

Źródło zdjęcia wyróżnionego: https://www.szerokikadr.pl/poradnik/fotografia-reklamowa-jak-wzbudzic-wilczy-apetyt-czyli-fotografowanie-zywnosci-czesc-2


Chcesz się podzielić swoją opinią? Napisz do autora – i.wojciechowska@skivak.pl