Najciekawsze projekty na Kickstarterze

Co by było, gdyby istniało takie miejsce w internecie, w którym możesz przedstawić swój pomysł na biznes?

Właśnie ta myśl zakiełkowała w głowie Perriego Chena w 2005 roku. Perry miał wówczas 31 lat, wielkie aspiracje i zero środków na koncie. Mniej więcej takie było podłoże powstania najpopularniejszej  platformy crowfundigowej na świecie, Kickstartera, opartej na społecznościowym finansowaniu.

Grace Jones does not give a F$#% T-Shirt

Jak to się zaczęło? Perry Chen postanowił stworzyć koszulki z dość osobliwym napisem: “Grace Jones Does Not Give A F$#%”. Na autorskiej stronie umieścił wzory koszulek, pomysł na produkcję i ideę wsparcia pieniężnego. Okazało się, że koszulki się nie sprzedają. Ludzie nie kupili ubrań, ale pokochali ideę. W krótkim video Perry Chen zawarł bowiem esencję tego, czym jest dziś Kickstarter. Amerykaninowi zależało na otrzymaniu wsparcia na rozkręcenie biznesu, zanim zacznie produkcję t-shirtów, co pozwoliłoby mu uchronić się przed stratą. I to właśnie ten pomysł pokochali jego rodacy. W jaki sposób to działa?

 

Opowiedz o pomyśle swojemu przyjacielowi

Właśnie taką radę otrzymują użytkownicy, którzy chcą założyć profil swojej nowej kampanii na Kickstarterze. Opinia przyjaciół to pierwszy (nieformalny) krok w tworzeniu własnego finansowego profilu. Krok drugi, (już obowiązkowy) to udzielenie przez przyszłych biznesmenów odpowiedzi na sześć kluczowych pytań:

  1. Kim jesteś?
  2. Co planujesz stworzyć?
  3. Jaka jest historia Twojego projektu?
  4. Jak krok po kroku chcesz realizować swój pomysł?
  5. Jaki masz budżet?
  6. Dlaczego Ci zależy?

Odpowiedzi na te pytania tworzą trzon całej kampanii, ponieważ to na ich podstawie donatorzy mogą dowiedzieć się kim jest założyciel kampanii i jaki ma pomysł na swój biznes.

Nowe technologie=nowe możliwości

Mimo iż historia Kickstartera zaczyna się od projektu odzieżowego, to obecnie jest kojarzony jest jako kolebka rozwoju nowych technologii. Sztuczna inteligencja jest tematem aktualnym od niemal 50 lat. Jednak dopiero od niedawna komputery kontrolują nasze sny, zarządzają codziennym kalendarzem oraz doradzają, jaki krawat pasuje do wybranej przez nas koszuli. Na dodatek zrobią perfekcyjne (naprawdę, perfekcyjne!) selfie na imprezie. To właśnie Kickstarter zasłynął z projektów opartych o AI. Dobrze obrazuje ten zwrot (ku naprawdę nowym technologiom) tzw. “Personal Robot”, jeden z wiodących projektów hi-tech na Kickstarterze, który zebrał trzykrotnie więcej pieniędzy, niż zakładał plan minimum. Ciekawi tego projektu?

Klęska urodzaju?

Na platformach crowdfundingowych nie brakuje polskich projektów, które osiągają spektakularne sukcesy. Jednak zbyt duża popularność może okazać się nie lada problemem. Doświadczyła tego ekipa tworząca projekt o nazwie Woolet.  Inteligentne portfele – ich sztandarowy produkt, okazały się być strzałem w dziesiątkę, a udana kampania crowdfundingowa zapewniła przychód ponad miliona złotych. Sukces, na który Woolet nie był gotowy, poskutkował potężnymi opóźnieniami w dostawach. Zbyt mały team stanął przed koniecznością obsługi tysięcy klientów ze wszystkich stron świata. Nawet oczywista różnica czasu stanowiła poważny problem – przecież Polacy musieli kiedyś spać, a kupujący np. z Los Angeles (UTC -9) również wymagali obsługi w czasie rzeczywistym. Na szczęście, kryzys udało się przezwyciężyć, a dziś twórcy Woolet to dynamiczna firma ciesząca się globalnym sukcesem. Zajrzyj tutaj i sprawdź czym zajmują się teraz.

Pionierzy technologii

Kto zapoczątkował modę na „inteligentne” zegarki? Można się o to spierać, bo pierwsze wzmianki o takim wynalazku pojawiły się już w 1946 roku. Ich autorem była fikcyjna postać detektywa Dicka Tracyego. Faktem jest jednak, że pierwszy Apple Watch został wypuszczony na rynek dopiero w 2015 roku, czyli aż 3 lata po… Pebble, czyli pierwszym zegarkiem kompatybilnym z androidem i iPhonem. Nie do wiary? Wideo sprawdźcie poniżej.

Cena Early Bird, pierwszego modelu multimedialnego zegarka, wynosiła tylko 99$, a twórcom udało się zebrać aż 10 mln$ na ich realizację. Wynik jest więcej niż imponujący, dlatego zdziwienie wszystkich było ogromne, gdy rekord został pobity przez tę samą markę niedługo później. Jej historia kończy się jednak inaczej niż amerykańskie filmy i mimo niewątpliwego sukcesu, firma już nie istnieje. O historii tej marki możecie poczytać na jej kickstarterowym profilu. Czyli tutaj.

#potatomadness

Jeżeli ktoś z Was zadawał sobie kiedyś pytanie, dlaczego po wpisaniu „potato salad” w wyszukiwarce, w pierwszych wynikach pojawia się słowo „kickstarter” to poniżej znajdzie na to odpowiedź.

Źródło: https://www.kickstarter.com/projects/zackdangerbrown/potato-salad

W tym wypadku wystarczył krótki opis: „Robię sałatkę ziemniaczaną. Nie zdecydowałem jeszcze, jaką dokładnie.” Prawie 7 tys. użytkowników uznało to za wystarczający argument, by wykonać przelew i by razem uzbierać ponad 50 000$. Autor projektu ostrzegał, że będzie to pierwsza robiona przez niego sałatka w życiu, ale internet i tak oszalał. Powstały nawet, o ironio, koszulki dla osób, które wsparły pomysł. Dynamicznie rozwijającą się akcję, można było śledzić pod hashtagiem: #potatomadness

Co tylko chcesz i co tylko możesz sobie wyobrazić

Na koniec jeden z tych projektów na Kickstarterze, który jest przykładem na to, że potrzeba jest matką wynalazku. Ale jaka potrzeba? Nieważne, w internecie jakakolwiek. I może nią zostać np. być na przykład brak kurtki w stylu niedźwiedzia Grizzly. Aktualnie próżno szukać tego na modowych portalach, lepiej od razu przejdź na Kickstarter.com


Źródło zdjęcia wyróżnionego: http://bit.ly/2t1g3jU